Sztuka trójmiasta dzieło na postumencie

Rynek rzeźby jest w Polsce dość skromny, a kolekcjonerów niewielu. Tymczasem rzeźba potrafi nadać wnętrzu wyjątkowy charakter i niepowtarzalny klimat. Jedyne czego rzeźba potrzebuje to przestrzeń, w której można ją odpowiednio wyeksponować. W pierwszym tekście z cyklu Sztuka Trójmiasta odwiedziliśmy trójmiejskie galerie sztuki właśnie w poszukiwaniu oryginalnych, stylowych rzeźb.

Ciekawe, oryginalne rzeźby są poszukiwane przez projektantów wnętrz i klientów galerii, którzy świadomie chcą tworzyć kolekcje. Dziś osoby zainteresowane rzeźbą poszukują najczęściej form realistycznych z elementem abstrakcji.

W gdańskiej Triadzie na uwagę zasługują prace Adama Dawczaka- Dębickiego (Dawde), wybitnego trójmiejskiego rzeźbiarza, mieszkańca Sopotu. Jego realizacje możemy również zobaczyć w przestrzeni miasta Gdyni. Sprzedają sie głównie rzeźby z brązu i mosiądzu. – W galerii mamy ich spory wybór, ale z racji metrażu nie są one wielkogabarytowe, choć zdarzało nam sie nieraz wysyłać ciężkie prace z brązu na drugi koniec świata w specjalnych skrzyniach – mówi Szymon Romanowski z galerii Triada.

Zainteresowaniem cieszą się też rzeźby Dariusza Wieczerzaka, autora realizacji przedstawiających często koty lub kruki, czy Leszka Michalskiego, który kreuje wydłużone w formie postacie. Art in Architecture w Gdańsku oferuje z kolei obiekty autorstwa Tomasza Radziewicza. To gdański artysta, którego prace można również zobaczyć w przestrzeni miejskiej. Jego wysoka na 70 cm praca „Marmur” została wykonana z marmuru Carrara Bianco. Kolejna artystka to Mira Kalkowska, głównie malarka, ale również twórczyni rzeźb z brązu.

Bogatą ofertę rzeźby na wysokim poziomie, autorów światowej sławy ma gdyńska galeria Timeless Gallery. Znajdziemy w niej prace Petera Mandla, tworzącego w brązie i szkle, a także doskonale łączące klasykę z nowoczesnością, będące apoteozą kobiecości obiekty rzeźbiarskie Marie – Madeleine Gautier, czy sławiące kobiecość w nieco bardziej wysubtelniony sposób prace Jean-Philippe’a Richarda.

Niezwykłość charakteryzuje również dzieła Davida Begbie, który odtwarza muskulaturę ciała przy pomocy stalowej siatki. Ten niebanalny pomysł przyniósł artyście duży rozgłos, a jego prace już dziś stanowią inspirację, dla wielu innych twórców z różnych dziedzin sztuki.

Unikatową kolekcję prac rzeźbiarskich Salvadora Dali posiada z kolei galeria Proarte Modern & Contemporary Fine Art Gallery. – Salvador Dali specjalizował się głownie w obiektach surrealnych, które de facto tworzone były na podstawie jego rysunków czy projektów. Pod koniec lat swojego życia po raz pierwszy wziął się za tradycyjną technikę, czyli odlew na wosk tracony. Jego sekretarz rwał sobie włosy z głowy, co z tego wyniknie. Dali był już wtedy przecież artystą o określonej renomie w dziedzinie malarstwa, choć był to okres, w którym podjął się obrazów o tematyce religijnej, za które był krytykowany i posądzany o kicz i komercję – mówi właścicielka galerii, Alicja Harackiewicz. Praca Dalego nad rzeźbą tą metodą trwała kilkanaście lat. Gdy dowiedział się o tym madrycki kolekcjoner, Isidrio Clot, zawarł z artystą kontrakt, w którym ustanowili, że odkupi wszystkie te prace. Ich pierwsze odlewy znajdują się obecnie w St. Petersburgu na Florydzie. Następnie kolekcjoner odsprzedał prawo do rzeźb organizacji Obra Contemporanea 2046 z Hiszpanii, która zajęła się nadzorowaniem tej edycji i tym sposobem odlewy artysty o światowej sławie trafiły również do Sopotu. – O ile twórczość Dalego jest równie często podziwiana, co krytykowana, to w przypadku tych rzeźb, nikt nie odmówi im się świetnego, wręcz „klasycznego” modelunku i uznania dla dobrej formy. To zaskakujące, biorąc pod uwagę pierwszą przygodę artysty z rzeźbą – mówi Alicja Harackiewicz.

Rzeźby bywają dość kosztowne, a to ze względu na materiał, z którego są wykonane, to znowu ze względu na nazwisko artysty. Kolekcjonerzy szczególnie cenią szlachetne surowce, takie jak kamień, brąz czy marmur. Te jednak sprawiają, że obiekty nie są na każdą kieszeń. Ta forma sztuki zazwyczaj wymaga odpowiedniej prezentacji, podobnie, jak obraz potrzebuje ramy. O ile małą rzeźbę z powodzeniem wyeksponujemy na przykład na komodzie, o tyle większe rzeźby potrzebują postumentu. Tego typu rozwiązania można zamówić w zakładach stolarskich, czy pracowniach, które zajmują się metaloplastyką. Eksponując rzeźbę nie zapomnijmy też od dobrym oświetleniu.

MICHALINA DOMOŃ

Magazyn Presiż

Sztuka trójmiasta dzieło na postumencie